Ile kalorii spala się na crossficie

Od jakieś czasu szukałem w necie informacji o tym, ile kalorii spala się w trakcie crossfitowego WODa (czyli treningu). Ponieważ nie znalazłem nic konkretnego, postanowiłem sam na sobie sprawdzić, ile energii kosztuje mnie godzinka ćwiczeń. Dane te są mocno orientacyjne, bo raz że mierzyłem zegarkiem z GPS i paskiem do mierzenia tętna – czyli sprzętem bardziej do biegania, niż ćwiczeń siłowych; a dwa – że z racji ogólnego zmęczenia dzisiejszy trening zrobiłem sobie na pół mocy.

Zestaw dnia wyglądał następująco:
30 pajacyków
30 burpees
2 minuty skakanki
3 minuty deski poziomej
3 minuty deski bocznej
36 Toes to bar (zwis + wznosy stóp do drążka – killer na mięśnie brzucha)
20 podciągnięć
40 wznosów nóg w zwisie na kółkach gimnastycznych
minuta stania na rękach
50 przysiadów na jednej nodze (po25 na nogę)
1km lekkiego truchtu
i jeszcze jedno ćwiczenie, którego nazwy nie znam a polega ono na tym, że robimy skłon palcami do ziemi. Wychodzimy palcami, potem dłońmi do pozycji pompki, pompka, nogami podchodzimy do przodu  –  dupa w górze, ciało wygląda jak odwrócona litera V i znowu dłonmi do przodu, pompka, podejście do litery V i tak przez 20 metrów

Jak na godzinę to taki socik lajcik wyszedł –  akurat na rozruch, ale bez dożynek.

Główne spostrzeżenie jest takie, że tylko raz tętno podskoczyło powyżej 160 – było to w trakcie skakanki. Burpeesy, po których spodziewałem się, że przekręcą licznik w zegarku, oscylowały w okolicach 150 uderzeń na minutę.
W przypadku deski (plank), czy stania na rękach tętno spadało do 115 -110 uderzeń – jakbym zupełnie nic nie robił. Tu trzeba wziąć poprawkę na niedoskonałości sprzętu, który nie jest w stanie zmierzyć wysiłku stricte mięśniowego. Co z tego, że w mięśniach pali, skoro jest to palenie izolowane a serce i płuca mają chwilę odpoczynku? Dla urządzenia jest to spadek wysiłku.
Kolejną poprawkę trzeba  wziąć na to, że był to trening rozruchowy, któremu daleko do typowego crossFitowego skatowania. Mierząc to subiektywnym odczuciem zmęczenia, była to połówka typowego WODa. Zmęczyłem się, ale nie zmordowałem. Spociłem, ale nie miałem mokro w butach.

Wg zegarka dzisiejsza godzina crossfitu kosztowała mnie 509 kcal. To mało, ale obstawiam, że realistycznie. Dokładając źle policzone ćwiczenia, w których dawałem odpocząć sercu i płucom, było tego jakieś 600 kcal.

Spróbujmy teraz przełożyć to na prawdziwego, grupowego WODa. Zaczynamy od 15 min rozgrzewki, po której wszyscy są spoceni jak świnie. Potem jest 5-10 min na objasnienie treningu, złożenie ciężarów i 25 totalnego wpierdolu na granicy wytrzymałości. Zakończenie, to 10 minut rozciągania i wyciszenia połączonego z dogorywaniem na podłodze.

Wiedząc to, co wiem po dzisiejszym treningu, obstawiam że solidny WOD to jakieś 800kcal. Dwie, dwie i pół stówki na rozgrzewkę, cztery na danie główne i 150 na wszystko pozostałe.
Są to, jak już wspomiałem, luźne szacunki. Solidniejsze dane podam, gdy tylko zabiorę zegarek i pas na prawdziwego WODa.
Czyli niebawem 🙂

Reklamy

3 myśli na temat “Ile kalorii spala się na crossficie”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s