Daj sobie szansę

Obudziłem się połamany.
W piątek dałem ostro w kość, w sobotę na bolących nogach zrobiłem intensywną dyszkę i w efekcie niedzielne samopoczucie było dalekie od szczytowego. Przez chwilę nawet zastanawiałem się, czy nie odpuścić niedzielnego treningu, ale pogoda była ładna i pomyślałem, że pojadę rowerem, zrobię jakiś lekki rozruch  – przynajmniej będę miał poczucie, że nie przebimbałem dnia wolnego.
Rozpisałem delikatnego WODa, zanotowałem kilka ćwiczeń „na spróbowanie” i pojechałem.

Trening od samego początku szedł koncertowo. Double Unders, które są moją wielką bolączką ( i przy okazji planem na marzec) szły po2-3 sztuki, parę razy udało mi się nawet po sześć sztuk pod rząd machnąć, z czego cieszyłem sie jak dzieciak i piszczałem jak gimnazjalistka.
Military press, którego się trochę obawiałem, że będzie zbyt obciążający dla łokcia wszedł bezproblemowo. Podobnie wiosłowanie kettlem i turkish get up. Trochę dziwnie się czułem, gdy na lewą rękę brałem większy ciężar, niż na prawą –  ale szybko ofuknąłem się za durne myśli i cieszyłem się z tego, co mam.
A było z czego się cieszyć

Sam WOD (21-15-9 Jack knife i Double Unders) poszedł wyśmienicie.
Pierwsze 21  oraz ostatnie 9 Jack Knife zrobiłem w wersji unbroken (czyli bez przerwy) co samo w sobie jest już dużym sukcesem, bo jeszcze do niedawna dycha w jednym ciągu była wszystkim, co dałem radę z siebie wydusić. Do tego Double Unders szły coraz lepiej i w efekcie zakończyłem trening z TAAAKĄ satysfakcją.

Jaki jest wniosek z dzisiejszego treningu?
Daj sobie szansę!

Często powtarzam „jeśli nie chce Ci się iść na trening –  odpuść sobie – nie ma sensu ćwiczyć na siłę, wbrew sobie. To ma być frajda a nie katorga”. Z drugiej strony dzisiejszy trening pokazuje, że jeśli masz do wyboru odpuścić całkowicie, albo spróbować zrobić cokolwiek – może warto przynajmniej spróbować.
Nie czujesz się w formie – luz -nie nastawiaj się na robienie rekordów, spróbuj zrobić coś innego, coś nowego, albo na spokojnie zajmij się swoim słabym punktem. Bez napinki i ambicji – potraktuj to jako aktywny wypoczynek. Jeśli nie czujesz się na siłach –  wtedy odpuść. Jeśli jednak masz trochę energii – za mało na trening a za dużo, by spokojnie usiedzieć na tyłku –  wtedy daj sobie szansę.
A nuż wyjdzie z tego coś fajnego?

Reklamy

4 thoughts on “Daj sobie szansę”

  1. A daję nawet za czterech 🙂 I cieszy mnie, że pojawił się kolejny temat do rozmowy przy piwie góra sześć, ale też martwi czy to się jeszcze nam przytrafi? 🙂 zasmsuję.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s