Stracić rozum wraz z jajami

Transseksualna crossFiterka pozywa Organiztorów CrossFit open o 2,5 miliona baksów.
Powód? Organizatorzy nie pozwalają jej startować z kobietami, ponieważ jeszcze 8 lat temu była mężczyzną.
Pani – jak to pani –  strzela focha i robi awanturę.
CrossFit till we die!

Wzniosę się na wyżyny obiektywizmu i na chwilę odstawię swoje poglądy na bok. Docencie to 😉

Mamy zatem naszą crossFitterkę, która urodziła się facetem. Oznacza to tyle, że urodziła się genetycznie inna od kobiet. Silniejsza. Tak, tak, już słyszę te feministki mówiące, że żaden facet nie urodziłby dziecka. Gdaczcie sobie dalej, brzydule, bo to miej więcej tak, jak wypominać słoniowi, że nie pobiegnie równie szybko, co gepard.
Prawda jest taka, że faceci rodzą się silniejsi, bo takie miejsce im natura przeznaczyła.  I nie wyjeżdżajcie mi tu z Agatą Wróbel, bo wam w Kontrze Pudziana wystawię. Akademickie dywagacje na bok i pogódźmy się z biologią. Obiektywnie, uśredniając, faceci są silniejsi od kobiet. Kropka.

Mamy więc ta naszą crossFitterkę, która od  lat poddaje się terapii hormonalnej (supresja testosteronu itd). W jakiś sposób ją to na pewno „zmiękcza”, „ukobieca”, ale nie wierzę, aby terapia hormonalną można było cofnąć coś, co ewoluowało przez miliony lat. Nie weźmiesz procha, który nagle cofnie Twoje genetyczne przystosowanie –  bo nie ma takich prochów.
Możesz osłabiać swoje mięśnie, zmiękczać skórę, pójść na terapię,  jednak nie cofniesz kompletnie tego, z czym się urodziłeś. Nie cofniesz się do genetycznego punktu zero, białej kartki, od której znów zaczniesz jako kobieta.

W komentarzach na facebooku ktoś zapytał: A gdyby tak Rich Froning (aktualny crossFitowy  world champion) nagle zmienił zdanie i poddał sie operacji zmiany płci. Czy uczciwe byłoby dopuszczenie go do współzawodnictwa w grupie kobieciej? Bądźmy szczerzy –  crossFiterki, szczególnie na poziomie zawodów to są mega twarde babki, które  większość facetów przerobiłby na pasztet sojowy, ale w starciu z Froningiem (nawet ogłupionym przez hormony)  nie miały by najmniejszych szans. Rozsmarowałby je jak nutellę.

Odstawiając na chwilę genetyczne wygibasy, warto poruszyć inną kwestię, której nigdy nie potrafiłem do końca  zrozumieć. Przychodzi człowiek do miejsca, w którym panują pewne zasady. Jest dorosły –  więc rozumie, że skoro ktoś, kto jest tego miejsca właścicielem zasady te ustalił, to albo się do nich dostosowuje, albo szuka sobie innego miejsca. CrossFit to nie olimpiada, nie instytucja państwowa. To twór prywatny, za którym stoją ludzie którzy ustalają panujące w nim zasady. Nie podobają się zasady – to szukaj takich, które Ci odpowiadają.
To trochę jak ludzie, którzy  wściekają się oglądając wiadomości, ale nie przełączą na inny kanał, tylko biją pianę i pokrzykują. Rozwiązanie jest  proste – zmień kanał, poszukaj sobie innego zajęcia. Idź tam, gdzie będzie Ci lepiej. Ale nie – wtedy to byłaby porażka. Jeśli zmienię kanał, poszukam sobie innych zawodów będzie to przyznaniem się do faktu, że coś mnie pokonało – a na to nikt nie może sobie pozwolić. To nie ja mam się dostosować do okoliczności – to okoliczności mają się dostosować do mnie!

Cóż mogę powiedzieć…
Powodzenia.

Ciekawostką jest kwota, której nasza crossFiterka domaga się w ramach zadośćuczynienia. 2,5 gola to jest dokładnie dziesięciokrotność głównej wygranej w zawodach. Organizatorzy w kołysce udusili championa, który dziesięć razy uzyskałby tytuł  „the fittest on earth”.
Źli organizatorzy.
Niedobrzy.

Cała sytuacja na kilometr śmierdzi typowo amerykańskim wyłudzaniem kasy przy byle okazji. Ktoś sie poczuł obrażony –  i ja to nawet trochę rozumiem – kobieta, której nie traktują jak kobietę ma prawo się trochę zirytować; a jak dodamy do tego PMSa to można tylko być wdzięcznym, że na 2,5 miliona się skończyło.
Mogła zażądać głowy Grega Glassmana na srebrnym półmisku.

Z całej tej historii morał jest taki:
dbajcie chłopaki o swoje siusiaki.
bo gdy podmiankę w kroku strzelicie
nie zrobicie kariery w CrossFicie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s