Sprawność – Siła – Witalność: jak CrossFit zmienił moje życie

Wiadomość o tym, że na polskim rynku ukazuje się książka o CrossFicie przyjąłem z lekkim sceptycyzmem. Książka o CrossFicie? Ale jak? Po co? Na co? Przekonany, że będzie to CrossFitowa wersja książek o bieganiu – jednej z wielu, które zalegają księgarniane półki  – z automatu przykleiłem jej łatkę „koniunkturalnego chłamu”.
Chłam nie chłam, gdy tylko pojawiła się w księgarniach złożyłem zamówienie i wracając z treningu (CrossFit, a jakże) odebrałem swój egzemplarz. Wróciłem do domu, zrobiłem proteinowego szejka, rozwaliłem się na sofie i… wsiąkłem.

ksiazka_full

Pierwszym, co od razu rzuca się w oczy jest język, którym książka jest napisana. Żywy, prawdziwy, nie stroniący od mięsa ale też nie popadający w gimnazjalny zachwyt nad wulgaryzmami. Od razu czuje się, że autor jest inteligentnym, elokwentnym człowiekiem, który ma do opowiedzenia ciekawą historię. Jest to historia wieloletniego biegacza (maraton w 2:38), triatlonisty, który doprowadziwszy się na granicę kalectwa postanawia dać sobie ostatnią szansę i… Zapisuje się na CrossFit.
Choć leczenie kontuzji CrossFitem może brzmieć  jak próba gaszenia pożaru benzyną, okazuje się, że  w tym szaleństwie jest metoda.
Jaka – tego właśnie dowiadujemy się z lektury.

W historię powrotu do zdrowia, od wraka do kozaka, autor wplata całą masę informacji –  co to jest CrossFit, jaka jest jego geneza, filozofia, jakie założenia treningowe leżą u jego podstaw. Książka, choć nie za gruba (240stron razem ze zdjęciami) jest gęsto usiana informacjami, tak o samym treningu, jak i żywieniu, zapobieganiu kontuzjom, słowem o wszystkim co w CrossFicie istotne.
Co ważne, autor nie pisze jej z pozycji klęczek. Jeśli coś mu się nie podoba, jest kontrowersyjne (jak przypadku sponsoringu przez Reeboka) – pisze o tym bez owijania w bawełnę.

Choć gęsto upakowana informacjami, jest to przede wszystkim historia powrotu do zdrowia. Świetnie napisana historia. Czyta się jak dobry kryminał a fragmenty opisujące walkę na treningach stawiają włosy na sztorc.

Poza CrossFitowymi świrami ( bo ci po książkę sięgną tak, czy owak) powinien ja przeczytać każdy, kto chce zrozumieć, co to takiego ten CrossFit. Dlaczego ludzie, którzy zaczynają chodzić do BOXa zachowują się jak sekta, która nie  mówi o niczym innym, jako WODach, PRach, NOREPach i diecie paleo. Co to są WallballShoty i dlaczego treningi wyglądają na robione na wariata. Gdzie jest technika i czy nie zrobię sobie krzywdy na treningu. Czy CrossFit jest dla mnie, czy dla chorych umysłowo masochistów.
Na wszystkie te pytania  odpowiedź znajdziemy w lekturze, która ma w zasadzie tylko jedną wadę: długi i skomplikowany tytuł.

Książkę  zrobiłem za dwoma, niezbyt długimi przysiadami i z każdą stroną coraz głośniej odszczekiwałem swój sceptycyzm. Okazuje się, że można zapisać 200 stron bez lania wody, uciekania w technikalia, nabijania stron publikacją planów treningowych itp. zagrywkami.  Można napisać coś, co nakręci pasjonatów a krytykom odbierze argumenty. Można dać 200 stron  czystego sportowego mięsa obficie podlanego sosem z potu i krwi – dokładnie tak,  jak na treningu.

Bo książka jest jak dobry WOD – nie za długa, ale konkretna.
Rozgrzewkę i wyciszanie musicie jednak zrobić sami 😉

Reklamy

2 myśli w temacie “Sprawność – Siła – Witalność: jak CrossFit zmienił moje życie”

  1. Niby wiem co i jak, ale i tak chętnie przeczytam. (Najwyżej zalegnie koło książki o paleo i tych piętnastu o bieganiu 😉 Jakoś mi umknęła ta nowość wydawnicza. Dzięki za to!

    Polubienie

    1. Nie jest to lektura, do której chętnie wróci się za rok – raczej jednorazowy strzał do puszczenia na allegro – ale czyta się to dużą przyjemnością.

      Warto też polecić to tym, którzy nie znają CrossFitu, ale krytykują go jako kontuzjogenny

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s