Lifestyle, Zdrowie

Trzynaście najczęstszych pytań odnośnie treningu CrossFitu

Jak wygląda trening crosssfit

Czy honorujecie karty benefit/multisport/jakiekolwiek inne?

Nie.
CrossFitowy box to nie fitness-hurtownia i nie działa wg fitnesowego modelu biznesowego, w myśl którego sprzedaje się multum karnetów, którzy angażują się w trening crossfitu 2 razy w tygodniu. Metodologia krosfitu opiera się na zajęciach dla małych grup, toteż niemożliwe jest tu wykorzystanie efektu skali i honorowanie karnetów dodawanych do pakietów pracowniczych.

Koszt uruchomienia średniej wielkości boxa jest porównywalny z kosztem zakupu nowego mieszkania. Nie otwierają ich wielkie fitnesowe sieci, tylko zwykli ludzie, którzy nie mają preferencyjnych stawek najmu, nie mają mocy przetargowej wielkich firm – zaciągają więc kredyty, które muszą spłacać – a żeby móc je spłacać muszą zarabiać.

Za słaby jestem na to…

I zawsze będziesz, dopóki nie zaczniesz. Nikt od ciebie nie oczekuje, że będziesz mistrzem pierwszego crossfitowego treningu. Nikt nie oczekuje, że wygniesz sztangę w pałąk. Jedyne, czego od ciebie oczekujemy to, abyś dał z siebie wszystko, co masz. Ile byś tego nie miał/a – jeśli dasz z siebie wszystko, dla nas będziesz kimś.

Kiedy robicie klatkę i biceps?

Nigdy. Nie trenujemy na coś, tylko po to, by być sprawniejsi, a ponieważ łańcuch jest tak mocny, jak jego najsłabsze ogniwo, trenujemy wszystko równomiernie. CrossFit nie jest sportem sylwetkowym, tylko funkcjonalnym – nie liczy się to, jak wyglądasz tylko to, co potrafisz.
Z drugiej strony nie da się ukryć, że CrossFiterzy wyglądają zajebiście – ale to produkt uboczny, a nie cel sam w sobie.

Czy muszę mieć ciuchy od Reeboka?

Nie, nie musisz. Możesz przyjść w starych dresach i trampkach i nikt nie zwróci na to uwagi. Wyglądaj jak chcesz, bylebyś przykładał się do tego, co robisz –  bo nikt nie skomentuje Twojego wyglądu, za to każdy zauważy, gdy oszukujesz.
I będzie wstyd.

Po co wam te piłkarskie skarpety?

Ponieważ rany na piszczelach, szczególnie te od wchodzenia po linie, paskudnie się goją.

Dlaczego tu nie ma maszyn?

Bo to nie fabryka 😉

 

Wpis odzyskany z archiwalnej strony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.